Info
Więcej o mnie.


Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień6 - 0
- 2025, Listopad6 - 0
- 2025, Październik7 - 0
- 2025, Wrzesień6 - 0
- 2025, Sierpień10 - 0
- 2025, Lipiec4 - 0
- 2025, Czerwiec6 - 0
- 2025, Maj6 - 0
- 2025, Kwiecień6 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2025, Luty4 - 0
- 2025, Styczeń5 - 0
- 2024, Grudzień6 - 0
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik6 - 0
- 2024, Wrzesień5 - 0
- 2024, Sierpień10 - 0
- 2024, Lipiec8 - 0
- 2024, Czerwiec5 - 0
- 2024, Maj10 - 0
- 2024, Kwiecień7 - 0
- 2024, Marzec8 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń3 - 0
- 2023, Grudzień4 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik5 - 0
- 2023, Wrzesień8 - 5
- 2023, Sierpień6 - 1
- 2023, Lipiec8 - 0
- 2023, Czerwiec6 - 0
- 2023, Maj7 - 0
- 2023, Kwiecień8 - 2
- 2023, Marzec4 - 1
- 2023, Luty5 - 0
- 2023, Styczeń6 - 2
- 2022, Grudzień5 - 0
- 2022, Listopad7 - 0
- 2022, Październik5 - 1
- 2022, Wrzesień5 - 0
- 2022, Sierpień11 - 0
- 2022, Lipiec4 - 0
- 2022, Czerwiec6 - 0
- 2022, Maj6 - 0
- 2022, Kwiecień6 - 0
- 2022, Marzec5 - 0
- 2022, Luty4 - 0
- 2022, Styczeń5 - 0
- 2021, Grudzień5 - 0
- 2021, Listopad8 - 0
- 2021, Październik7 - 0
- 2021, Wrzesień6 - 0
- 2021, Sierpień4 - 0
- 2021, Lipiec6 - 0
- 2021, Czerwiec7 - 0
- 2021, Maj9 - 2
- 2021, Kwiecień9 - 0
- 2021, Marzec5 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń4 - 0
- 2020, Grudzień5 - 0
- 2020, Listopad8 - 2
- 2020, Październik6 - 1
- 2020, Wrzesień4 - 1
- 2020, Sierpień8 - 0
- 2020, Lipiec8 - 1
- 2020, Czerwiec8 - 1
- 2020, Maj6 - 5
- 2020, Kwiecień7 - 1
- 2020, Marzec7 - 4
- 2020, Luty6 - 0
- 2020, Styczeń9 - 6
- 2019, Grudzień9 - 3
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik7 - 0
- 2019, Wrzesień8 - 0
- 2019, Sierpień5 - 3
- 2019, Lipiec5 - 0
- 2019, Czerwiec5 - 1
- 2019, Maj7 - 1
- 2019, Kwiecień7 - 5
- 2019, Marzec8 - 0
- 2019, Luty5 - 0
- 2019, Styczeń8 - 3
- 2018, Grudzień10 - 2
- 2018, Listopad9 - 4
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 1
- 2018, Sierpień6 - 0
- 2018, Lipiec7 - 6
- 2018, Czerwiec7 - 1
- 2018, Maj11 - 12
- 2018, Kwiecień15 - 11
- 2018, Marzec11 - 6
- 2018, Luty8 - 2
- 2018, Styczeń10 - 2
- 2017, Grudzień11 - 2
- 2017, Listopad12 - 9
- 2017, Październik10 - 4
- 2017, Wrzesień9 - 3
- 2017, Sierpień13 - 9
- 2017, Lipiec5 - 5
- 2017, Czerwiec6 - 22
- 2017, Maj17 - 13
- 2017, Kwiecień16 - 23
- 2017, Marzec20 - 20
- 2017, Luty15 - 17
- 2017, Styczeń16 - 21
- 2016, Grudzień11 - 10
- 2016, Listopad10 - 5
- 2016, Sierpień11 - 10
- 2016, Lipiec22 - 22
- 2016, Czerwiec22 - 46
- 2016, Maj25 - 34
- 2016, Kwiecień27 - 55
- 2016, Marzec23 - 47
- 2016, Luty17 - 35
- 2016, Styczeń12 - 36
- 2015, Grudzień11 - 35
- 2015, Listopad9 - 19
- 2015, Październik11 - 19
- 2015, Wrzesień9 - 14
- 2015, Sierpień11 - 33
- 2015, Lipiec7 - 9
- 2015, Czerwiec13 - 27
- 2015, Maj11 - 23
- 2015, Kwiecień10 - 27
- 2015, Marzec8 - 32
- 2015, Luty6 - 22
- 2015, Styczeń11 - 44
- 2014, Grudzień7 - 41
- 2014, Listopad14 - 52
- 2014, Październik6 - 12
- 2014, Wrzesień8 - 13
- 2014, Sierpień16 - 45
- 2014, Lipiec9 - 22
- 2014, Czerwiec12 - 38
- 2014, Maj10 - 38
- 2014, Kwiecień17 - 41
- 2014, Marzec20 - 72
- 2014, Luty19 - 77
- 2014, Styczeń17 - 60
- 2013, Grudzień19 - 65
- 2013, Listopad11 - 35
- 2013, Październik17 - 41
- 2013, Wrzesień16 - 55
- 2013, Sierpień19 - 67
- 2013, Lipiec17 - 78
- 2013, Czerwiec13 - 55
- 2013, Maj15 - 68
- 2013, Kwiecień13 - 98
- 2013, Marzec14 - 110
- 2013, Luty13 - 97
- 2013, Styczeń12 - 66
- 2012, Grudzień12 - 77
- 2012, Listopad12 - 86
- 2012, Październik12 - 66
- 2012, Wrzesień11 - 30
- 2012, Sierpień23 - 84
- 2012, Lipiec20 - 72
- 2012, Czerwiec16 - 62
- 2012, Maj15 - 61
- 2012, Kwiecień17 - 154
- 2012, Marzec19 - 181
- 2012, Luty16 - 91
- 2012, Styczeń22 - 130
- 2011, Grudzień16 - 120
- 2011, Listopad22 - 116
- 2011, Październik23 - 134
- 2011, Wrzesień14 - 94
- 2011, Sierpień17 - 67
- 2011, Lipiec16 - 83
- 2011, Czerwiec13 - 115
- 2011, Maj15 - 68
- 2011, Kwiecień5 - 17
- 2011, Marzec1 - 0
- 2011, Luty1 - 0
Dane wyjazdu:
80.00 km
10.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:BULLS
Jaworzno...
Środa, 26 lipca 2017 · dodano: 26.07.2017 | Komentarze 2
Kaemy z kilku dni.Codziennie z Piotrem pocharatać w gałę:)
Rehabiltacja









Dane wyjazdu:
100.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Multi Orbita 2017...
Sobota, 22 lipca 2017 · dodano: 24.07.2017 | Komentarze 1
Moje najdłuższe 100km w życiu.Coś tam dodam,gdy org zrobi podsumowanie:)
Kategoria szosa
Dane wyjazdu:
80.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:BULLS
Jaworzno i okolice...
Środa, 19 lipca 2017 · dodano: 20.07.2017 | Komentarze 0
Kaemy z trzech dni.Lekko k...a nie jest:/Ale za to spełniłem marzenie i zjadłem kurczaka w fastfu(ó)dowym przybytku hehe
Kategoria góral
Dane wyjazdu:
35.00 km
0.00 km teren
h
0:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:BULLS
Jaworzno...
Niedziela, 16 lipca 2017 · dodano: 17.07.2017 | Komentarze 2
Pierwsze koty za płoty...Chęci były większe,ale po tych 35km,czułem się jak po 350.Ręka ofkors nie do końca sprawna,ale pora zacząć coś jeździć.Możliwe że mogłem wcześniej,ale jestem ostrożny,bo rękami zarabiam na życie.Niestety bozia nie dała mi rozumu,tylko siłę i urodę hehe
Chyba dodam sobie na BS nową kategorię "rehabilitacja";)

Kategoria góral
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Z buta...
Sobota, 15 lipca 2017 · dodano: 17.07.2017 | Komentarze 0
Przez 5 tygodni wychodzone ok 600km.Średnio 20 dziennie.Biedny pies;)
Kategoria buty
Dane wyjazdu:
70.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Ridley
BĘC!..
Niedziela, 11 czerwca 2017 · dodano: 18.06.2017 | Komentarze 17
Jaworzno-Chrzanów-Zator-Andrychów-Wadowice-Świnna Poręba....Miało być sympatycznie po górkach w dobrym towarzystwie i było ale tylko do czasu.Zgadałem się z Kubą na przejazd nową drogą dookoła jeziora w Świnnej Porębie i dalej na Krowiarki.Nowa droga jeszcze zamknięta dla ruchu,ale przejezdna.Na początku i na końcu tylko i 'aż' tylko betonowe zapory w poprzek drogi.Fajna kręta szosa z14% nachylenia.Podjazd poszedł nam sprawnie,a potem ofkors zjazd,czyli to co tygrysy lubią najbardziej hehe
Poniosła mnie fantazja,80km\godz,wychodzę z zakrętu,a tam z drugiej strony wspomniane betonowe zapory.Kurwa!-nie przyszło mi do łba że i tutaj mogą być tak jak na wjeździe.1\10 sekundy na decyzję.Przypierdolę w nie i będę leciał w powietrzu kilkanaście metrów niczym smoleński tupolew kręcąc bączki,przy okazji masakrując Ridley'a,albo wjeżdżam do rowu...
No to do rowu... wyłożonego betonowymi kanałami.BĘC!!!Ja pierdolę!,ale uderzenie adrenaliny!Nadjeżdża Kuba,spanikowany i nie dziwota.Każe mi się nie ruszać,a ja siedzę na trawie i siebie obmacuję niczym singiel,co to nigdy kobiety nie miał hehe
.Sprawdzam czy jestem cały,trochę obtarć,krew z nosa i łuku brwiowego.Nic wielkiego jak na takie zdarzenie,tylko bark mnie trochę boli,Wygramoliłem się z rowu.Rower nie nadaje się do jazdy,koła zniszczone,szprychy popękały,z przodu kicha,zgięta obręcz.U mnie względny spokój,jak zawsze w kryzysowych sytuacjach,u Kuby nieco gorzej.Nie może uwierzyć że racjonalne zachowanie u mnie jest normalne,zwłaszcza gdy pokazałem mu kask...TAK MIAŁEM KASK!
Kuba dzwoni kolejno do wszystkich znajomych z okolicy w sprawie transportu,do Jaworzna albo przynajmniej do Wadowic,skąd już można taryfą spokojnie dojechać.No ale wiadomo,że wszyscy znajomi Kubusia to albo sataniści po koncertach bohemotów i innych takich imprezach,albo imprezowicze co to w niedzielę do południa dochodzą do siebie po nocnych melanżach,albo bikerzy którzy już gdzieś na rowerze jeżdżą.
Szczęśliwym trafem nadjeżdża tubylec na szosie,szybko obgadujemy sytuację i zgadza się mnie podwieżć do Wadowic.Musi tylko dojechać do domu po samochód,a my musimy tylko wrócić się tą samą drogą.No i tak z pół godz dreptamy sobie razem z Kubą.Ja prowadzę jego rower,on niesie mój hehe.Pogaduchy,żarty z innymi spacerowiczami,lekka zjeba z mojej strony do Kuby i zapewnienie po raz kolejny że nie jestem w szoku,nie sikam krwią,głowa mnie nie boli,i gdyby nie zniszczenia rowera,byłbym w stanie dalej jechać.Na miejscu jeszcze czekamy 20 minut na tubylca kolarza,nieco się niepokojąc czy aby nas nie wyjebał bez mydła,obiecując pomoc.Już nawet byliśmy w trakcie załatwiania taryfy z Wadowic dogadując się ze starszym bikerem,ale koleś nadjechał.Pakujemy rower,tzn Kuba pakuje bo u mnie z barkiem jakby gorzej...Ale nic nie mówię,aby chłopa dodatkowo nie stresować.Przybijam piątkę z Kubą i jedziemy:)
Kolega tubylec okazał się bardzo sympatycznym gościem.Postanowił dowieźć mnie do Jaworzna hehe.Po drodze pogadaliśmy sobie o rowerach,imprezach,sprzęcie i innych takich ważnych sprawach:)
W Jaworznie wymiana uprzejmości,telefonów,mejlów i pieniędzy,ale tylko z mojej strony hehe.To chyba oczywiste,paliwo kosztuje:)
Do szpitala dojeżdżam już samochodem z domu.Szybkie przyjęcie,badanie,a nawet tomografia komputerowa głowy,gdy pokazałem lekarzowi zdjęcie kasku w telefonie...
Z głową wszystko ok(chociaż nie każdy tak uważa) ;)-ogólne potłuczenia,tylko ten bark coś nie teges,co wyczułem już na miejscu wypadku,bo mi jakaś "gula" wystawała.Diagnoza,zwichnięcie obojczyka 3 stopnia.A takie kontuzje wymagają już użycia skalpela,czyli "repozycja zwichnięcia stawu barkowo-obojczykowego lewego i stabilizacja met. ZipTight":)
Trzy dni w szpitalu w towarzystwie innych połamańców i przesympatycznych pielęgniarek...;)
Rower na kilka tygodni mam z głowy,orteza na ramię,i jak na razie jedyna forma ruchu to szybkie spacery z buta co też czynię i pewnie dodam do statystyk na BS.Nie wysiedzę na dupie,mowy nie ma...To mój pierwszy taki poważny wypadek na rowerze, przez 25 lat rowerowania,a zawsze uważałem siebie za bezpiecznego i świadomego zagrożeń bikera.Innych drobnych zdarzeń i szlifów to nawet nie pamiętam.A pretensje mam tylko do siebie.To tak jak w tym powiedzeniu...,Gdyby głupota umiała fruwać,szybowałbym niczym sokół...
Pozdro Kuba i do następnego!:)))

Kask rozbił się wręcz wzorcowo,rozpraszając siłę uderzenia na całą powierzchnię.Kolejny zakup to ta sama firma nie ma to tamto...



Kategoria szosa
Dane wyjazdu:
56.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Merida
Relaks...
Piątek, 9 czerwca 2017 · dodano: 09.06.2017 | Komentarze 0
Szosowo standardowo przez Sierszę i Bukowno Kategoria szosa
Dane wyjazdu:
45.00 km
5.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:BULLS
Jaworzno...
Czwartek, 8 czerwca 2017 · dodano: 08.06.2017 | Komentarze 0
Relaks Kategoria góral
Dane wyjazdu:
56.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Ridley
Relaks...
Wtorek, 6 czerwca 2017 · dodano: 06.06.2017 | Komentarze 0
Szosowo standardowo przez Sierszę i Bukowno Kategoria szosa
Dane wyjazdu:
135.00 km
20.00 km teren
h
0:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:BULLS
LESKOWIEC...czyli jestem hardkorem!;)
Niedziela, 4 czerwca 2017 · dodano: 04.06.2017 | Komentarze 5
Jaworzno-Chrzanów-Zator-Andrychów-Rzyki-LESKOWIEC 920mnpm-Andrychów-Zator-Chrzanów-JaworznoSpontan hehe...tego naprawdę nie planowałem!.Dzisiaj nie miałem ochoty na szosę,chciałem się nieco odstresować na góralu po okolicznych wertepach,a tu taka jazda!.Coś mi strzeliło do łysego łba,szybka decyzja i już jestem w Andrychowie.Jeszcze szybszy telefon do Kuby czy aby coś dzisiaj nie kręci...
Kręci ofkors!,no kurwa On zawsze kręci! Właśnie wybierał się w teren.Ach,ach, cóż za zbieg okoliczności,nawet ten Leskowiec mieliśmy wstępnie w planach,no ale aż tak być wycioranym po szlakach z kamorami to już nie planowałem,ani nawet nie przypuszczałem że mój Bullsik sfatygowany z osprzętem nadszarpniętym codziennym użytkowaniem po miejskich wertepach i oponami łysymi niczym głowa zinedina zidana da radę...;)
Daliśmy radę...
Takie widoki! Po prawej i na wprost hehe.Leskowiec gdzieś za dachem po lewej:)
Gdzieś na szlaku pod górę
Kuba...nazwiska nie podam bo brzydkie jak i On hłehłe
Padalec.Gadzina taka...
Leskowiec.Kuba browara postawił...Następnym razem obiad z deserem proszę jeśli będziesz taki chętny znowu...;)
Zdobywam
góry.Takie klimaty tylko w górach:)
Polanka na Leskowcu.Widoki dzisiaj średnie,ale przy lepszej przejrzystości powietrza widoki dupę urywają.Kuba jest cholernie fotogeniczny,nie tylko na tej fotce.Nie wiem czy robi to specjalnie,czy z tym się urodził,ale każda fota z tym osobnikiem dobrze wygląda:)
O proszę takie porównanie...jestem szczupły a tu wyglądam jak grubas na chudych nogach hehe
Zjazd...
Zjazd...
Gleba...a ten dalej jedzie i podjeżdża podjazdy i zjazdy niezjeżdząlne i niepodjeżdzalne:))
To był udany dzień.Cały,zdrowy,ujechany,wygadany,A na koniec dostałem zgubiony dowód osobisty 2 tyg temu od przesympatycznej pani w sklepie przed Zatorem z nieprawdopodobnym dekoltem...Dowód już nieważny,czekam na nowy:)
Pozdro Kuba i do następnego!.Na szosie...
Kategoria góral








