Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi funio z miasteczka Jaworzno. Mam przejechane 150022.70 kilometrów w tym 10972.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.61 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Forum Jaworznickie

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy funio.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

góral

Dystans całkowity:56585.00 km (w terenie 8872.00 km; 15.68%)
Czas w ruchu:181:19
Średnia prędkość:21.76 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:1810 m
Liczba aktywności:860
Średnio na aktywność:65.80 km i 4h 07m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
25.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Poniedziałek, 14 stycznia 2013 · dodano: 14.01.2013 | Komentarze 3

Sprawa do załatwienia i trochę po lasach:)

Dosypało śniegu aż miło!
Chwilami musiałem prowadzić rowerek,ale i tak jest git:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Zimowo z Aniutą...:)

Niedziela, 13 stycznia 2013 · dodano: 14.01.2013 | Komentarze 5

Sympatyczny zimowy wypad z Aniutą:)
Standardowa traska przez Bukowno,Trzebinię,Piłę Kościelecką i Chrzanów,z wcześniejszym zaznaczeniem z mojej strony,że nie toleruję babskich fochów,a moja reakcja na glebę,to ucieczka z obawy przed przed udzielaniem pierwszej pomocy...;)
Obyło się bez incydentów...

Fajna zima,dosypało,przymroziło,nic tylko kręcić w terenie.Ale nie dzisiaj.Za dużo śniegu,ale na bocznych drogach,gdzie drogowcy nie doprawili asfaltu solą, przyjemnie się jechało:)

Kilka fotek z aparatu kompaktowego Olympus.Niestety padł mi telefon z aparatem i muszę się męczyć z obsługą tak skomplikowanej aparatury:(
Niech ktoś spróbuje zrobić zdjęcie w czasie jazdy aparatem,zwłaszcza klasyczną "samojebkę",no ale teoretycznie jakość powinna być lepsza...
Ja tam nie widzę różnicy...,ja chcę moją NOKIĘ!!!:))

Bez zbędnego komentarza:)












Pozdro i do następnego!:)
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
23.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Wtorek, 8 stycznia 2013 · dodano: 08.01.2013 | Komentarze 3

...sprawa do załatwienia i trochę po lasach na uspokojenie skołatanej duszy...:)

Fajna zima się zrobiła.Posypało,pomroziło,...oby tak dalej:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
21.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Wtorek, 1 stycznia 2013 · dodano: 01.01.2013 | Komentarze 4

Po lasach...,miało być więcej ale jakoś mi się nie chciało,za bardzo dałem w "gaz" na przełomie starego i nowego roku...;)

Posiedziałem sobie nad stawami"Groble".Fajna sprawa odstresować się w ciszy,posłuchać jak pęka tafla lodu pod wpływem słońca,browarek na kaca...
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
114.00 km 1.00 km teren
05:10 h 22.06 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wielka Puszcza...:)

Niedziela, 30 grudnia 2012 · dodano: 30.12.2012 | Komentarze 7

Jaworzno-Oświęcim-Porąbka-Wielka Puszcza-Andrychów-Zator-Chrzanów-Jaworzno

Koniec roku to nie czas na jakieś podsumowania,trzeba kręcić i cieszyć się jazdą!:))
Wypad z Januszem w góry.Cel Wielka Puszcza:)Trzeba tam zajechać aby zrozumieć dlaczego tak często tam jeździmy:)
Było wszystko co trzeba do udanego rowerowania,sprawdzony kompan,świetna pogoda,suche asfalty,piękne widoki,spotkanie z kolesiem o imieniu Kuba (k4r3I),który jak dla mnie,prowadzi jeden z lepszych blogów na bikestats...:)

Kilka fotek wątpliwej jakości:)

Janusz na starej szosie,ja na góralu...,szanse wyrównane:))


Ot i Jaśka szosa na zimę,wygrzebał rowerek z piwnicy:)
Sam mu ją załatwiłem za dwie setki,ale jak dla mnie,to ten rower,nawet nie leżał koło COLNAGO,ale chodzi jak złoto,bo ja mu ją serwisuję...;)


Wielka Puszcza:)


Wielka Puszcza:)


Wielka Puszcza:)


Giant w Wielkiej Puszczy:)


Wielka Puszcza,Janusz podziwia widoki nieprzeciętne,a ja jak przy każdym wypadzie,focę sobie własną facjatę:))
Klasyczna fotka samojebka!:))


Podjazd na przełęcz Targanicką,krótko ale treściwie:)
Bez napinki...,pokonaliśmy z buta aby się nie zgrzać,przy okazji po ciastku,łyk coli,pogaduchy z miejscowym autochtonem o pięknych okolicznościach przyrody:))


Na przełęczy odbijamy nieco w teren,ja miałem sporo zabawy,Janusz śmierć w oczach:))
Ale "takiego" COLNAGO nie szkoda...


A tu niespodziewane spotkanie z Kubą na zjeździe do Andrychowa:)
Najpierw śmignął obok nas,ale chyba mnie poznał po charakterystycznej żółtej kurtce,i za chwilę odbieram telefon...
Zatrzymałem się dokładnie w miejscu,skąd do mnie dzwoni:))
Fajna sprawa ten bikestats,poznało się ciekawego gościa,znanego tylko z ekranu komputera:)
A to co ma w ręku,to herbatka z prądem,czyli cytrynówką...,już go lubię!:))


No i na koniec,krótkie podsumowanie wypadu u mnie w domu.
Cytrynówka dla mnie i browarek Janusza z zaznaczeniem,że do domu ma wracać bocznymi drogami...;)
Pozdro i do nastepnego!:)

Może jutro faktycznie zrobię jakieś tam podsumowanie całego rowerowego roku,najlepiej na rowerze...
Teraz do pracy na 22.00...,jak ja to k...a lubię!:(
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
26.00 km 10.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Odwilż...:)

Sobota, 15 grudnia 2012 · dodano: 16.12.2012 | Komentarze 7

Po Jaworznie:)
Występują:Janusz,Aniuta,szwagier...;)
Najpierw spotykam Janusza,który właśnie wracał z pracy autem,pogadaliśmy o tym jak zapuścił się jeśli chodzi o rowerowanie.Zawsze był dobrym kompanem na zimowe wypady,a tu teraz kicha...ale za to Aniuta jest niezawodna,tej zimy chyba sporo pojeździmy:)
Z Anką miała to być nieco dłuższa wycieczka,niestety nastąpiły dzisiaj dodatnie temperatury,zaczęło padać,po prostu odwilż...

Fotka archiwalna z Januszem,aby nieco go zmobilizować ...


Wiele nie pojeździliśmy.Musieliśmy schronić się przed deszczem:(
Pogaduchy o duperelach i powrót do domu.Warunki w terenie coraz gorsze,szosa mokra...
Odwilż:(

Pozornie nie na temat...

...wracam do domu,a tu szwagier czeka na obiecaną przeze mnie Finlandię:)),jestem kompletnie zaskoczony,bo wielokrotnie nie stawiał się na wspólne "rozmowy"...
Tydzień temu nagadałem mu że za przeproszeniem..."własnej baby się boi",no i wjechałem mu na ambicję,przyszedł,popi...,pogadaliśmy,i w sumie dzień mogę uznać za udany.W końcu i w stosunkach miedzy nami,nastąpiła...
Odwilż:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
48.00 km 35.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks + trenażer...:))

Piątek, 14 grudnia 2012 · dodano: 15.12.2012 | Komentarze 11

Okolice Jaworzna:)
Wreszcie coś pokręciłem,zaraz po nocnej zmianie.
Łebków odwiozłem do szkoły i na rower w miłym towarzystwie,czyli moim własnym...:))

Kilka fotek wątpliwej jakości:)

Stawy "Groble",krótki spacerek po lodzie:)


Leśne żniwa:)
Nie da się przejechać,usłyszałem od leśnika z piłą...,dam radę odpowiedziałem..,na ramię rowerek i hyc,hyc!:))


Pszemsza,2km dalej kończy w Wiśle:)


Po drodze trochę "kultury i nauki"nie zaszkodzi:))


Ja jednak w lewo do Imielina...


...do rowerowego na małe zakupy.Do tranzakcji nie doszło,ale popróbowałem trochę trenażera:)
Nie mam pojęcia jak można się tym jarać:))


Ooo!-taką jazdę to ja rozumiem!:))


Była i gleba!:))
Czy ktoś z chłopców trenażerowców tak potrafi?:)))


Chyba najlepsza ścieżka rowerowa w Jaworznie.I takie mam szczęście że wybudowano ja zaraz koło mojego domu:)
Ale i tak więcej na niej rolkarzy i starszych pań z kijami:))

Jutro sobota,to pewnie też coś pojeżdżę,nie ma to tamto...
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
39.00 km 10.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Po lodzie...:))

Niedziela, 9 grudnia 2012 · dodano: 10.12.2012 | Komentarze 11

Po Jaworznie z Damianem (Demek) i Aniutą:)
Damian i Anka wstępnie umówili się na wspólne rowerowanie,do którego i mnie zaprosili:)
Ochoczo przystałem na tak kuszącą propozycję, wiadomo że ja pacierza i rowera nie odmawiam...,to miała być taka zapoznawcza przejażdżka z Damianem,a zakończyło się niezłą zabawą na lodzie...:))

Zaczynamy spod M-bika na Pechniku,potem szlakami rundka wokół Jaworzna:)


Kolejny postój,wcale nie wymuszony.Ot,ciepła herbatka i takie tam...;)


Trabancik spotkany po drodze mnie rozczulił...


...ale widok zmarzniętej Aniuty i szronu na jej włosach,chyba jeszcze bardziej:))

A potem zaczęła się zabawa!:)Po drodze zaliczamy zalew Sosina,a tam jakiś gostek,znajomy Damiana śmiga na łyżwach.Lekkie zdziwko mnie wzięło,że po kilku dniach mrozu,można bezpiecznie chodzić po lodzie:)
Dołączamy do wspólnej jazdy po lodzie...

Każdy sposób jest dobry,łyżwy,buty,rower:)


Każdy stara się jakoś utrzymać równowagę...


...dobrze się trzymamy,najłatwiej gostkowi na łyżwach:)


Aniuta jednak woli pojeździć na dupie...,eee...,pupie:))


A tu kilka moich ślizgów,w pozycji "na Małysza":))
Co jeden,to dłuższy!:))


Damian tez spróbował jazdy po lodzie.Trochę siodło obniżył dla większej kontroli:)
Było jeszcze kilka fajnych elementów,zdarzeń...,pogaduchy,urwany błotnik,obszczekujacy nas kundel,orły na śniegu,pijaczek pod sklepem,macanie fajnego bika Damiana,nawet zapaliliśmy po jednym...,o łańcuchu od rowerka Aniuty,którego musiałem skuwać na mrozie nie wspomnę:)
Dopiero po zmroku gdy wracaliśmy do domu,zauważyłem że troszkę jednak chłodno było...;)
Dzięki za fajne niedzielne popołudnie,do następnego!:))

Jeszcze trochę fotek Damiana:)









:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
54.00 km 20.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:-8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Lipowiec...:)

Sobota, 8 grudnia 2012 · dodano: 09.12.2012 | Komentarze 1

Zimowy wypad z Aniutą.
Najpierw z Balina do Chrzanowa z "mastersem" Leszkiem,z którym Anką prowadzi jakieś szemrane interesy...,wiadomo,coś tam z rączki do rączki...;)

Potem już zupełnie spontanicznie.Miał być powrót terenem do Jaworzna,ale nieopatrznie zaproponowałem jeszcze odwiedzić zamek Lipowiec w Babicach,po czym na twarzy Aniuty pojawił się wielki banan:))No i nie mogłem już się wycofać...:)
A zimno było...

Nie wtrącam się w ich interesy,ale z tego co usłyszałem to koleś jest zdrowo zakręcony na punkcie rowerowania:))
Ponoć kolarze nie powinni jadać chleba,tak gadał!:)))


A tu już ostry podjazd pod zamek Lipowiec.
Słusznie zaproponowałem aby wziąźć go z buta,nie ma sensu przygrzać się przy takiej temperaturze:)
Anka z ochotą przystała na moja sugestię,pewnie był jeszcze inny powód...;)


Baaardzo stromo:)
Tu nawet "masters" Leszek,co to nie jada chleba,a kofeinę zamiast pić w kawie łyka w tabletkach...,nie dałby rady!:)))


No i jakoś dopchaliśmy się na zamek.
Anka dumnie wypina pierś!:)
Miałem tej foty nie dodawać,bo ponoć ja pogrubia...,ale śpieszę z wytłumaczeniem,że po prostu koleżanka jest naprawdę ciepło ubrana!:))


Zamek.
Byłem tu wiele razy,to i specjalnie się nie podniecałem.Ale jak już Anka tu jest,to wleźliźmy na górę:)
he,he..,dobrze że dla Aniuty tylko "ulgowy" bilet,4 zł,jak się postara,to odda mi w formie dwóch browarów:))


Ostro w dół.
Typowa fotka ustawka,ale za to ładna:)
Na zjeździe jednak dosyć niebezpiecznie,sporo lodu,jazda tzw. draftem...,do tego obszczekał nas jakiś kundel:)


Powoli zapada zmrok,fajne zachodzące słońce po pięknym dniu:)
A to nowo odkryty kawałek terenowej traski z Lipowca do Zagórza:)
Zapamiętam na przyszłość:)


Kładka nad rzeczką Chechło:)


:)
Do następnego!:)
A i innych bikerów z Jaworzna zapraszamy do wspólnego zimowego rowerowania.To tylko kwestia pozytywnego nastawienia,odpowiedniego ubioru,i odrobiny cytrynówki,jak ktoś ma ochotę...;)
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
66.00 km 35.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Środa, 5 grudnia 2012 · dodano: 05.12.2012 | Komentarze 4

Jaworzno i okolice:)
Fajna zima się zrobiła.Czekam na lekki mrozik,bo w terenie jednak jeszcze sporo błota:)

Piękna pogoda i okoliczności przyrody:)
Leśnicy zaczęli swoje"żniwa",to i szlaki nieco przeorane...


Rzeka Pszemsza i mój stary sprawdzony STX na trudne warunki:)


Z wizytą u Stanisława,który tak jak ja przeżywa kryzys wieku średniego:)
Ja bawię się na rowerach,on na motorach.To już drugi motor Staszka...nie pamiętam nazwy,Honda,Suzuki,Merida,Giant,czy jakoś tak...;)


Madzia:)


Po drodze dołączyłą jeszcze do mnie Aniuta,która właśnie wracała ze szkoły.
Strój miała nieco nie dopasowany do jazdy w terenie,,ale coś tam pokręciliśmy wokół zalewu Dziećkowice i Jelenia:)


Anita napiera po błotku:)


Pszemsza:)
Kategoria góral