Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi funio z miasteczka Jaworzno. Mam przejechane 150022.70 kilometrów w tym 10972.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.61 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Forum Jaworznickie

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy funio.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
25.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Poniedziałek, 14 stycznia 2013 · dodano: 14.01.2013 | Komentarze 3

Sprawa do załatwienia i trochę po lasach:)

Dosypało śniegu aż miło!
Chwilami musiałem prowadzić rowerek,ale i tak jest git:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Zimowo z Aniutą...:)

Niedziela, 13 stycznia 2013 · dodano: 14.01.2013 | Komentarze 5

Sympatyczny zimowy wypad z Aniutą:)
Standardowa traska przez Bukowno,Trzebinię,Piłę Kościelecką i Chrzanów,z wcześniejszym zaznaczeniem z mojej strony,że nie toleruję babskich fochów,a moja reakcja na glebę,to ucieczka z obawy przed przed udzielaniem pierwszej pomocy...;)
Obyło się bez incydentów...

Fajna zima,dosypało,przymroziło,nic tylko kręcić w terenie.Ale nie dzisiaj.Za dużo śniegu,ale na bocznych drogach,gdzie drogowcy nie doprawili asfaltu solą, przyjemnie się jechało:)

Kilka fotek z aparatu kompaktowego Olympus.Niestety padł mi telefon z aparatem i muszę się męczyć z obsługą tak skomplikowanej aparatury:(
Niech ktoś spróbuje zrobić zdjęcie w czasie jazdy aparatem,zwłaszcza klasyczną "samojebkę",no ale teoretycznie jakość powinna być lepsza...
Ja tam nie widzę różnicy...,ja chcę moją NOKIĘ!!!:))

Bez zbędnego komentarza:)












Pozdro i do następnego!:)
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
23.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Wtorek, 8 stycznia 2013 · dodano: 08.01.2013 | Komentarze 3

...sprawa do załatwienia i trochę po lasach na uspokojenie skołatanej duszy...:)

Fajna zima się zrobiła.Posypało,pomroziło,...oby tak dalej:))
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
124.00 km 0.00 km teren
04:43 h 26.29 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Na głodnego...:))

Niedziela, 6 stycznia 2013 · dodano: 06.01.2013 | Komentarze 10

Jaworzno-Oświęcim-Porąbka-Wielka Puszcza-Andrychów-Zator-Chrzanów-Jaworzno

Relaks i standardowa traska.Tydzień temu to samo z Januszem na góralu,dzisiaj już sam ale na szosie:)
Pogoda z rana niezła,0 stopni,sucho,całkiem fajnie się kręciło.Powrót od Andrychowa już w zacinającym śniegu.Tego się nie spodziewałem,ale takie są uroki zimowego rowerowania:)

Jeszcze dobra pogoda w Porąbce na moście:)
Wyciągnąłem w końcu moją starą szosę,na zimę może być:)


Na przełęczy Targanickiej zaczęło sypać:(


Jak na szosę,to warunki nieciekawe.Przypominam że opony mają 23mm szerokości...
Obyło się bez gleby:)


Końcówka traski już w prawdziwie zimowych warunkach.A tak oto prezentuje się moja zimowa szoska,w pełnym tego słowa znaczeniu!:))

A co do tytułu,że na głodnego...
Na takie krótkie traski zwykle wyjeżdżam bez śniadania.Kawka z rana i jazda.
Po drodze coś tam kupuję,nigdy nie zabieram jedzenia i picia ze sobą,wychodząc z założenia,że nie po to kupuję jedzenie i wożę je do domu,aby potem z domu wywozić:))
Dzisiaj tak samo.Jednak w Porąbce w sklepie okazuje się że zapomniałem kasy,wszystko zostało w domu,pieniądze karta ,dowód:\
Chciałem wracać,ale coś tam próbowałem kombinować...


Wracam kawałek do Kobiernic do Eli i Piotra,aby mnie nieco podratowali z prowiantem.Nie ma ich w domu,a mnie wita mój chrześniak,Funio...;)
Kombinuję co dalej...,przypomniałem sobie o Kubie z Andrychowa,zza góry:)


Jest i źródełko w Wielkiej Puszczy,zawsze to jakieś nawodnienie:))


Pomyślałem i o butelce znalezionej w krzakach w Porąbce:))


A oto i Kuba,z którym zdzwoniłem się,(telefonu nie zapomniałem;),aby mnie nieco podratował z prowiantem i piciem:))
Zaopatrzony w izotonika i kanapki z miodem:)-wracam do Jaworzna:)
Dzięki Kuba i do następnego!:))

Ale i tak dojechałem na rezerwie,zima wróciła...:)
Kategoria szosa


Dane wyjazdu:
21.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Relaks...:)

Wtorek, 1 stycznia 2013 · dodano: 01.01.2013 | Komentarze 4

Po lasach...,miało być więcej ale jakoś mi się nie chciało,za bardzo dałem w "gaz" na przełomie starego i nowego roku...;)

Posiedziałem sobie nad stawami"Groble".Fajna sprawa odstresować się w ciszy,posłuchać jak pęka tafla lodu pod wpływem słońca,browarek na kaca...
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Podsumowanie...:)

Poniedziałek, 31 grudnia 2012 · dodano: 01.01.2013 | Komentarze 4

...bez takich...,nie ma czego podsumowywać.U mnie sezon rowerowy nigdy się nie kończy,zaczął się jakieś 25 lat temu i sobie leci...;)


Ssczęśliwego Nowego Rowerowego Roku!:))


Dane wyjazdu:
114.00 km 1.00 km teren
05:10 h 22.06 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Wielka Puszcza...:)

Niedziela, 30 grudnia 2012 · dodano: 30.12.2012 | Komentarze 7

Jaworzno-Oświęcim-Porąbka-Wielka Puszcza-Andrychów-Zator-Chrzanów-Jaworzno

Koniec roku to nie czas na jakieś podsumowania,trzeba kręcić i cieszyć się jazdą!:))
Wypad z Januszem w góry.Cel Wielka Puszcza:)Trzeba tam zajechać aby zrozumieć dlaczego tak często tam jeździmy:)
Było wszystko co trzeba do udanego rowerowania,sprawdzony kompan,świetna pogoda,suche asfalty,piękne widoki,spotkanie z kolesiem o imieniu Kuba (k4r3I),który jak dla mnie,prowadzi jeden z lepszych blogów na bikestats...:)

Kilka fotek wątpliwej jakości:)

Janusz na starej szosie,ja na góralu...,szanse wyrównane:))


Ot i Jaśka szosa na zimę,wygrzebał rowerek z piwnicy:)
Sam mu ją załatwiłem za dwie setki,ale jak dla mnie,to ten rower,nawet nie leżał koło COLNAGO,ale chodzi jak złoto,bo ja mu ją serwisuję...;)


Wielka Puszcza:)


Wielka Puszcza:)


Wielka Puszcza:)


Giant w Wielkiej Puszczy:)


Wielka Puszcza,Janusz podziwia widoki nieprzeciętne,a ja jak przy każdym wypadzie,focę sobie własną facjatę:))
Klasyczna fotka samojebka!:))


Podjazd na przełęcz Targanicką,krótko ale treściwie:)
Bez napinki...,pokonaliśmy z buta aby się nie zgrzać,przy okazji po ciastku,łyk coli,pogaduchy z miejscowym autochtonem o pięknych okolicznościach przyrody:))


Na przełęczy odbijamy nieco w teren,ja miałem sporo zabawy,Janusz śmierć w oczach:))
Ale "takiego" COLNAGO nie szkoda...


A tu niespodziewane spotkanie z Kubą na zjeździe do Andrychowa:)
Najpierw śmignął obok nas,ale chyba mnie poznał po charakterystycznej żółtej kurtce,i za chwilę odbieram telefon...
Zatrzymałem się dokładnie w miejscu,skąd do mnie dzwoni:))
Fajna sprawa ten bikestats,poznało się ciekawego gościa,znanego tylko z ekranu komputera:)
A to co ma w ręku,to herbatka z prądem,czyli cytrynówką...,już go lubię!:))


No i na koniec,krótkie podsumowanie wypadu u mnie w domu.
Cytrynówka dla mnie i browarek Janusza z zaznaczeniem,że do domu ma wracać bocznymi drogami...;)
Pozdro i do nastepnego!:)

Może jutro faktycznie zrobię jakieś tam podsumowanie całego rowerowego roku,najlepiej na rowerze...
Teraz do pracy na 22.00...,jak ja to k...a lubię!:(
Kategoria góral


Dane wyjazdu:
115.00 km 1.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Nieświątecznie z ekipą...:)

Środa, 26 grudnia 2012 · dodano: 27.12.2012 | Komentarze 9

Jaworzno-Sosnowiec-Dąbrowa Górnicza-Chechło-Klucze-Bukowno-Trzebinia-Jaworzno

Chyba najlepszy wypad z ekipą w tym roku w składzie Aniuta,Van,Janusz507,Piofci,Nedvet i ja:)

Stara prawda mówi,nieważne gdzie i jak,ważne z kim...,mimo nieciekawych warunków do rowerowania,zabawa była przednia.Deszcz,lód,górki,woda,ujebane rowery,obleśne żarty,pościgi,sesja fotograficzna,zabawa na linie,foch...,to wszystko sprawia że chce się jeździć,a ja czasami zapominam że jestem od całej reszty (oprócz Janusza),starszy prawie 20lat...;)

Kilka fotek,ale najlepsze i tak jak zwykle u Van-a:)

Napieramy...


Ja wiem o co im chodziło z tymi "fuckami":))-to nie do mnie...;)


Błotnik Van-a,wygrzebany ze śmietnika:))
Mnie się kojarzył z lewatywą...


W stronę Pustyni Błędowskiej...


Na Jurze sporo lodu,Aniuta prowadzi:)


Teraz ja prowadzę,no i tak wygląda moja gęba dla przypomnienia...;)


Ekipa bez Aniuty...


...jest tutaj,na czele:)Pewnie najadła się żelków,to prowadzi:))


Dojechaliśmy do...


...Pustyni Błędowskiej,jednej z atrakcji Szlaku Orlich Gniazd:)


Pustynia Błędowska:)Nikt się nie spodziewał,że tyle zabawy na nas tam czeka:))
Fajne foty u Van-a:)


Pustynia....Janusz coś tam foci,pewnie wygłupy na linach:))

Trzeba jakoś sensownie zakończyć ten wpis...
Dodam fotę Aniuty,która dała radę przy naszym wsparciu,mimo chwilowych kryzysów i jednego focha...;)
A fotka zrobiona już na sam koniec,przy browarku:)No ale chyba lepiej pokazać estetyczne zdjęcie Anki,niż niewyjściową gębę Jaśka...;)

Pozdro,i do następnego!:)
Kategoria integracja


Dane wyjazdu:
62.00 km 1.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Nieświątecznie...:)

Wtorek, 25 grudnia 2012 · dodano: 25.12.2012 | Komentarze 4

Jaworzno-Bukowno-Trzebinia-Jaworzno

Ot taka rymowanka wpadła mi do głowy w czasie jazdy...

My się zimy nie boimy
do kościoła nie chodzimy
żadnych świąt nie obchodzimy
wolne na rower "poświęcimy"...
:))

Wypad z Januszem i Aniutą po okolicach Jaworzna.W tak dobrym towarzystwie lepiej by było pokręcić w terenie po okolicznych lasach,ale niestety wszędzie lodowisko,jedyna próba jazdy w terenie zakończyła się wywrotką Aniuty i tańcem na lodzie naszych rowerków:)Chwilami nawet na asfaltowych drogach pojawiał się lód,gdzieniegdzie nawet musieliśmy prowadzić:/
Wracając do tytułu...,ponoć jakieś święto dzisiaj było...,poznałem po pustych ulicach,pijanych osobnikach płci obojga i pełnych izb przyjęć w szpitalach z powodu niekontrolowanego obżarstwa...
Szkoda że tak krótko,ale warunki naprawdę nieciekawe na rowerowanie,jednak lepsze to niż siedzenie w domu i słuchanie wszędobylskich kolęd,od których już mi flakami przewraca...

Nieświątecznie:)


Aniuta i Janusz nad zalewm przy elektrowni"Siersza":)




Stara miłość nie rdzewieje:))

Pozdro i do następnego:)
Kategoria integracja


Dane wyjazdu:
79.00 km 0.00 km teren
03:03 h 25.90 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Trenażer...;)

Środa, 19 grudnia 2012 · dodano: 19.12.2012 | Komentarze 13

Standardowa traska przed pracą, przez Bukowno,Trzebinię,Chrzanów,kółko po Jaworznie:)

Z tym trenażerem to oczywiście żart:))
Ostatnio sporo tutaj takich jajcarskich wycieczek na trenażerach,a że i ja mam poczucie humoru,to i jeden taki tytuł dodaję u siebie:))

Zima nieco odpuściła,a szkoda,bo w terenie było całkiem fajnie na górala,ale nie ma tego złego...,nie spodziewałem się że w tym roku jeszcze pokręcę na szosie,a tu naprawdę całkiem dobre warunki.Średnia może cieniutka,ale adekwatna do temperatury i zużytego paliwa,czyli jednej porannej kawy...,bez cukru:))

No,ale gdybym kręcił w pokoju,pewnie byłoby dużo lepiej...

Przy okazji,test nowej korby i nowego łańcucha Dura-Ace:)
Kategoria szosa